z Gdyni do Ryg

Nasza wyprawa z Gdyni do Rygi to już historia, chociaż Farurej nie zwalnia tempa – jacht jest już na Alandach i płynie dalej! 🌊
Za rufą kolejne 470 Mm. Visby nas zachwyciło – mieliśmy mnóstwo czasu, żeby na spokojnie zwiedzić miasto i poczuć jego niesamowity klimat. 🇸🇪
Fakt, wiatr często nam nie dopisywał, więc momentami musieliśmy przeprosić się z silnikiem, 😉 ALE za to w tych lepszych momentach udało nam się porządnie wywietrzyć naszego spinakera! :D To był piękny widok! Humory na pokładzie dopisywały zawsze, a jeśli chodzi o jedzenie, to był absolutny sztos – Amelie, wielkie dzięki za opiekę nad naszymi żołądkami! 🥗🤤 Oczywiście zachowaliśmy też naszą żeglarską tradycję i nie obyło się bez obowiązkowej kebabowej wycieczki. 🥙😂
Dzięki całej załodze za świetną atmosferę i ten wspólnie przebyty dystans. Farurej spisał się na medal i dzielnie pędzi dalej przez Bałtyk! 💙⚓







